Oferta dla partnera, nie dla klienta retail
Treść i CTA prowadzą do współpracy handlowej, a nie udają klasycznego sklepu detalicznego.
To nie był jeszcze zamknięty portal zamówień, tylko świadomie zaprojektowana warstwa dystrybucyjna: osobna komunikacja dla partnerów, ekspozycja marek i pierwszy krok do ekosystemu B2B. Strona miała odróżnić ofertę partnerską od retailu i przygotować grunt pod katalogi, mediabank oraz późniejsze procesy zamówieniowe.
Partner B2B nie szuka tej samej ścieżki co klient retailowy. Interesują go marki, dystrybucja, kontakt handlowy, materiały, katalogi i model współpracy. Strona musiała pokazać ten kontekst bez udawania pełnej platformy zamówieniowej, której zakres jest osobnym etapem.
Strona dystrybucyjna porządkuje marki, model współpracy i kontakt. Nie obiecuje funkcji portalu, których nie ma w tym etapie, ale jasno pokazuje kierunek: od komunikacji partnerskiej do mediabanku, katalogów, logowania i późniejszej obsługi zamówień.
W tym case najważniejsze było rozdzielenie komunikacji detalicznej i partnerskiej. Strona ma od razu pokazać, kim jest dystrybutor, z jakimi markami pracuje i dlaczego warto rozpocząć rozmowę handlową.
Treść i CTA prowadzą do współpracy handlowej, a nie udają klasycznego sklepu detalicznego.
Dystrybucja, portfolio marek i dalszy rozwój zaplecza B2B są pokazane jako jeden spójny ekosystem.
Gdy proces ma przejść w zamknięty portal, rozwijamy go o sklep B2B z logowaniem, indywidualne rabaty i cenniki oraz eksport zamówień do ERP.
Zakres był celowo zawężony: osobna strona dystrybucyjna, spójna z retailowym e-commerce, ale pisana językiem partnera handlowego i gotowa do dalszej rozbudowy.
Oddzieliliśmy komunikaty dla partnerów od języka sklepu detalicznego i sezonowych promocji retail.
Marki i zakres dystrybucji zostały pokazane jako główny argument dla rozmowy partnerskiej.
Ustawiliśmy stronę tak, aby prowadziła do kontaktu i rozmowy o współpracy.
Zostawiliśmy miejsce na katalogi, materiały i kolejne elementy zaplecza partnerskiego.
Partner widzi, że trafił do komunikacji dystrybucyjnej, a nie do zwykłej podstrony sklepu.
Marki, kontakt i model współpracy są pokazane przed rozmową handlową.
Zakres nie myli strony informacyjnej z pełnym portalem zamówień B2B.
Strona pasuje do dalszego ekosystemu: retail, mediabank, katalogi i platforma partnerska.
Przy B2B trzeba jasno nazwać etap. Strona dystrybucyjna, mediabank i portal zamówień to różne poziomy dojrzałości, a mieszanie ich w copy obniża zaufanie.
Strona B2B musi mówić do partnerów handlowych: o markach, warunkach współpracy, procesie kontaktu i zapleczu obsługi. Nie powinna być kopią sklepu detalicznego.
Tak. Informacyjna strona B2B może być pierwszym etapem, a później można dodać zamknięty katalog, logowanie, cenniki, szybkie zamawianie i eksport zamówień.
Bo partnerzy często szukają konkretnej marki lub kategorii. Ekspozycja marek zwiększa wiarygodność i ułatwia szybkie zrozumienie oferty dystrybucyjnej.
Tak, ale inne niż sklep. Ważne są frazy związane z dystrybucją, markami, współpracą, hurtownią, przedstawicielstwem i zapytaniami partnerów.
Inaczej pisze się stronę dystrybucyjną, inaczej zamknięty katalog, a jeszcze inaczej platformę zamówień. W tym projekcie najważniejsze było przygotowanie komunikacji partnerskiej bez udawania funkcji, które należą do kolejnego etapu.
Opisz, czy potrzebujesz strony dystrybucyjnej, zamkniętego katalogu, mediabanku czy pełnego portalu zamówień. Rozdzielimy etap informacyjny od funkcji B2B, żeby zakres nie rozjechał się już na starcie.