CMP Polska — automatyzacja opisów 21 000 produktów w sklepie Shoper

Najważniejszy problem nie polegał na napisaniu kilku opisów, tylko na bezpiecznym przejściu przez duży katalog: dane z Shopera, zdjęcia, reguły SEO, walidację i publikację przez API. Pipeline miał tworzyć treści tam, gdzie dane były wystarczające, a rekordy niepewne odkładać do raportu zamiast wypychać je na sklep.

CMP.pl Shoper OpenAI Vision AI Python SEO Dane produktowe

Największym problemem była skala połączona z odpowiedzialnością za dane

CMP.pl działa na Shoperze i ma katalog, w którym opis produktu nie może odrywać się od zdjęcia, parametrów, kategorii i realnej oferty. Ręczne przygotowanie tysięcy opisów oznaczałoby wysoki koszt i długi czas realizacji, ale automatyzacja bez walidacji byłaby jeszcze gorsza: mogłaby przepisać błędy, powielić ogólne frazy albo opublikować treść przy brakujących danych.

AI dostało zadanie w procesie, a nie wolną rękę do pisania opisów

Zbudowaliśmy proces oparty o eksport danych, analizę zdjęć, generowanie treści, kontrolę długości pól SEO i publikację przez Shoper API. Kluczowe były ograniczenia: brak zgadywania parametrów, logi dla każdego rekordu, pomijanie produktów z brakami i możliwość ponowienia pracy na partii bez ręcznego kopiowania treści do panelu sklepu.

Zakres, który miał rozwiązać konkretny problem

Ten case pokazuje konkretny zakres: eksport danych z Shopera, analiza zdjęć, generowanie opisów, kontrola pól SEO, raport wyjątków i publikacja tylko rekordów z właściwym statusem.

AI

Automatyzacja treści

  • generowanie opisów produktów w kontrolowanym formacie
  • SEO title i meta description dopasowane do kategorii
  • wykorzystanie zdjęć przez Vision AI
  • reguły jakości ograniczające halucynacje i powtórzenia
API

Integracja z Shoperem

  • pobieranie i aktualizacja danych przez Shoper API
  • bezpieczna publikacja tylko wybranych pól
  • logi sukcesów i błędów dla produktów
  • kontrola timeoutów i ponawiania operacji
DB

Porządek w danych produktowych

  • walidacja SKU, nazw, kategorii i atrybutów
  • obsługa dużej liczby rekordów w partiach
  • oddzielenie danych wejściowych od gotowych treści
  • możliwość rozbudowy o kolejne języki i feedy

Jak wyglądała realizacja

01
Eksport danych i zdjęć

Zebraliśmy dane produktowe, zdjęcia, kategorie oraz pola wymagane do wygenerowania opisów i meta danych.

02
Reguły generowania

Ustaliliśmy format opisów, długości SEO title/meta description, zakazy zgadywania parametrów i warunki pomijania produktu.

03
Generowanie i walidacja

Pipeline tworzył opisy w partiach, zapisywał logi i oznaczał rekordy wymagające kontroli zamiast publikować je na siłę.

04
Publikacja przez API

Zweryfikowane treści zostały opublikowane w sklepie przez Shoper API z kontrolą pól i możliwością dalszego monitorowania.

Co realnie uporządkowało wdrożenie?

Automatyzacja skróciła proces z potencjalnych miesięcy ręcznej pracy do około 96 godzin operacyjnych.

Koszt operacyjny AI/API był wielokrotnie niższy niż ręczne przygotowanie opisów dla 21 000 produktów.

Sklep zyskał spójniejsze opisy, meta dane i podstawę pod dalsze porządkowanie katalogu.

Case pokazuje, że AI w e-commerce ma sens dopiero wtedy, gdy działa z danymi, API, logami i walidacją.

Pytania przed podobnym wdrożeniem

W podobnych projektach najważniejsze nie jest samo API ani model AI, tylko moment zatrzymania rekordu: kiedy publikujemy, kiedy raportujemy błąd, a kiedy potrzebna jest decyzja człowieka.

Tak, ale tylko wtedy, gdy nie działa jako luźny generator tekstu. Potrzebne są dane wejściowe, reguły jakości, walidacja, logi i możliwość pomijania produktów, których AI nie powinno opisywać bez dodatkowej informacji.

API pozwoliło aktualizować dane w sklepie w sposób kontrolowany, bez ręcznego kopiowania treści do panelu. Pozwalało to pracować partiami, logować błędy i publikować tylko te pola, które były częścią procesu.

Tak, ale najpierw trzeba sprawdzić jakość danych, platformę, dostęp do API, strukturę kategorii, zdjęcia, atrybuty i wymagania SEO. Bez tego automatyzacja może tylko szybciej powielić chaos.

Nie zawsze. Najlepiej traktować ją jako system do masowego przygotowania bazowych treści, które mają strukturę, SEO i spójność. Przy najważniejszych produktach nadal można dodać ręczną redakcję premium.

AI w e-commerce działa wtedy, gdy jest częścią procesu danych

Największą wartością nie był sam prompt, tylko cały przepływ: dane wejściowe, reguły generowania, logi, walidacja i publikacja przez API. Bez tego AI generuje teksty; z tym staje się narzędziem do skalowania katalogu.

Z tego case wyrósł produkt

Z tego procesu wyrósł ProductOps

Po automatyzacji opisów i pracy z dużą bazą SKU rozwinęliśmy z tego osobny flow: audyt kart produktów, który łączy front, backend, zdjęcia, schema, analizę AI i podgląd napraw przed publikacją. ProductOps nie jest „apką znikąd” — to narzędzie, które wyrosło z tego konkretnego projektu.

Zobacz ProductOps →

Masz podobny projekt do uporządkowania?

Opisz platformę, liczbę produktów, źródła danych i to, co dziś robicie ręcznie. Odpowiemy, czy da się zacząć od bezpiecznej próbki, raportu wyjątków i publikacji przez API bez ryzykowania jakości katalogu.